Nasza drużyna na Instagramie

Instagram chemik___bydgoszcz

PL : Bez punktów w Sosnowcu

Podopieczni Przemysława Michalczyka ulegli w wyjazdowym starciu z MKS-em Będzin 3:1. Oznacza to, że będzinianie po raz kolejny "odjeżdżają" nam punktowo w tabeli plusligowych rozgrywek.

Mecz od błędu w polu zagrywki rozpoczęli przyjezdni, jednak w kolejnej akcji punktowym atakiem popisał się Michał Filip. Początek seta był bardzo wyrównany i żadna ze stron nie chciała oddać prowadzenia. Ekipy wymieniały się siatkarskimi ciosami, co uległo zmianie dopiero w końcowej fazie seta, kiedy to po błędzie dotknięcia siatki prowadzenie objęli będzinianie (19:17). As serwisowy Grzegorza Pająka spowodował, że traciliśmy do gospodarzy już trzy oczka. Po błędzie w polu serwisowym Pawła Gryca i nieudanym ataku, przewaga podopiecznych Jakuba Bednaruka rosła (22:18), i choć bydgoszczanie zaczęli nadrabiać straty to seta na swoją korzyść rozstrzygnęli siatkarze z Będzina.

Podobnie zaczęła się druga odsłona. Sprytne zagrania po obu stronach siatki uniemożliwiały zbudowanie większej przewagi przez którąś z ekip. Dobrze w ataku spisywał się Gonzalo Quiroga. As serwisowy w wykonaniu Michała Filipa i następnie jego skuteczny atak z prawego skrzydła pozwoliły bydgoszczanom wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Punktowy potrójny blok dał kolejny punkt siatkarzom Przemysława Michalczyka i jednocześnie zmusił szkoleniowca gospodarzy do wzięcia czasu, po którym kolejne dwa asy dołożył nasz atakujący. Znakomity pojedynczy blok Quirogi dał naszej drużynie kolejny punkt w arcyważnym momencie seta (19:23), którego ostatecznie wygrali 25:19.

Trzeciego seta lepiej zainaugurowali podopieczni Przemysława Michalczyka. Skuteczne akcje Janka Gałązki dały nam dwupunktowe prowadzenie (2:4) a po chwili do puli punktową zagrywką dopisał się Gonzalo Quiroga. Gospodarzom udało się zniwelować straty, jednak czujni bydgoszczanie nie dopuszczali do dłuższej serii przeciwników (7:10). Sytuacja uległa jednak zmianie i po punktowej zagrywce Sossenheimera na prowadzenie wyszli nasi rywale. Skuteczna gra Faryny pozwoliła będzinianom odskoczyć na trzy oczka, co wyraźnie zblokowało nasz team, który miał problemy z wykończeniem kontrataków. Gospodarze nie zmarnowali szansy i po punktowym bloku Dawida Guni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Czwarty i jak się później okazało ostatni set toczył się podobnie do momentu w którym po efektywnej kontrze naszych rywali wyszli oni na prowadzenie 6:4 i utrzymywali dwupunktową przewagę przez część seta. Po asie serwisowym Jakuba Peszko na tablicy wyników widniał remis po 13. Wyrównana walka obu drużyn utrzymywała się przez część partii, jednak za sprawą dwóch punktowych bloków ponownie to podopieczni Jakuba Bednaruka zapewnili sobie przewagę, którą szybko utracili na skutek błędów własnych. Dobra dyspozycja Sossenheimera i błędy po naszej stronie siatki spowodowały, że będzińscy kibice zaczęli cieszyć się już cieszyć się ze zwycięstwa swojej drużyny, co blokiem na Michale Filipie przypieczętowali na boisku siatkarze MKS-u.

MKS Będzin – BKS Visła Bydgoszcz 3:1 (25:21, 19:25, 25:19, 25:20)

MKS Będzin: Ratajczak, Faryna, Gunia, Sobański, Sossenhaimer, Pająk, Potera (libero) oraz Buczek, Fronal, Dryja;

BKS Visła Bydgoszcz: Gałązka, Woch, Quiroga, Peszko, Masny, Filip, Szymura (libero) oraz Gryc, Bonisławski (libero)

MVP: Rafał Faryna (MKS Będzin)

 

2020-02-09:104 Napisane przez: Monika Lisewska

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem