Nasza drużyna na Facebooku
Nasza drużyna na Instagramie
Nasza drużyna na Twetterze
ZWYCIĘSKI TIE-BREAK Z LECHIĄ

KOLEJNA STATUETKA MVP DLA PATRYKA ŁABY.

BKS Visła Bydgoszcz pokonała Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2 (21:25, 25:20, 25:27, 25:23, 15:10) w meczu 20. kolejki TAURON 1. Ligi Mężczyzn. MVP został wybrany Patryk Łaba. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się również wygraną bydgoszczan 3:2.

Jako pierwsi w sobotnie popołudnie na parkiet wybiegli siatkarze BKS Visły oraz Lechii. Gospodarze przystąpili do rywalizacji w bardzo dobrych humorach, bowiem w ostatniej kolejce pokonali jedyną do tej pory niepokonaną drużynę - BBTS Bielsko-Biała 3:0 i przed pierwszym gwizdkiem plasowali się na 3. lokacie w klasyfikacji. Siatkarze z Tomaszowa Mazowieckiego też mieli powody do zadowolenia, bowiem w ostatniej serii wygrali bez straty seta z Polskim Cukrem Avią Świdnik i powiększyli swoją przewagę do ostatnich trzech zespołów zagrożonym spadkiem z 1. Ligi. W roli faworyta należało upatrywać podopiecznych Marcina Ogonowskiego. Choć nie można było lekceważyć ekipy gości, bowiem pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się po zaciętym boju 2:3 dla bydgoszczan.

Pierwszą partię spotkania od skutecznego ataku ze środka rozpoczął Bartłomiej Janus 1:0. Chwilę później równie dobrym zagraniem z lewego skrzydła odpowiedział Jan Galabov 1:1. Przy serwisie Mariusza Marcyniaka gospodarze odskoczyli na kilka oczek 5:1. W tych pierwszych akcjach tomaszowianie mieli problem, żeby wyprowadzić skuteczną akcję 4:8. Przyjezdni nie poddali się i odpowiedzieli dobrą dyspozycją w polu serwisowym, m.in. Bartłomiej Neroj 8:10. Co więcej, z akcji na akcję coraz skuteczniejszy był Michał Błoński oraz Mateusz Piotrowski 14:14. W dalszej części toczyła się dość równa gra 18:19. W końcowej fazie Lechia przy zagrywce Wiktora Rajsnera zdołała zbudować kilkupunktową przewagę 21:18. Nie dała sobie już wyrwać z rąk zwycięstwa 25:21. Ostatni punkt dla swojej drużyny zdobył Janus.

Seta numer dwa od pewnego zagrania rozpoczął Evgenii Karpiński 1:0. Po stronie BKS-u Visły na środku coraz skuteczniejszy był Janusz Gałązka 6:3. Z kolei w polu serwisowym ręki nie zwalniał Galabov. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy robili, co w ich mocy, aby dotrzymać kroku przeciwnikom 4:8. Jednak zespół gości miał problem, żeby zatrzymać, m.in. Patryka Łabę 5:10 i Karpińskiego 7:13. Drużynę Lechii do walki próbował poderwać Dawid Sokołowski 16:18. Jednak końcówka należała już do bydgoszczan, którzy kontrolowali sytuację na parkiecie 23:20. Ostatni punkt na wagę remisu, w tym ligowym starciu zdobył Łaba 25:20. 

Trzecia odsłona sobotniego meczu zaczęła się od równej gry punkt za punkt 5:5. Przy zagrywce Gałązki, gospodarze zbudowali przewagę 8:5. Do tego równy poziom ataku utrzymywał Łaba 10:6. Tomaszowian do walki próbował poderwać Piotrowski 8:11. Jednak w dalszej części na prowadzeniu byli gospodarze 15:11 i 19:15. Lechia nie miała zamiaru poddać się bez walki. Dzięki zagrywce Piotrowskiego zmniejszyli dystans do jednego oczka 18:19. W końcówce wydało się, że BKS Visła jest na prostej drodze do zwycięstwa 24:22. Jednak przyjezdni walczyli do końca i ta walka im się opłaciła. Najpierw doprowadzili do remisu 24:24, a następnie nerwową końcówkę rozstrzygnęli na swoją stronę 27:25. W dwóch ostatnich akcjach błąd w ataku popełnił Galabov.

Lechia Tomaszów Mazowiecki podbudowana wygraną, kolejną partię zaczęła od prowadzenia 4:1. Podopieczni Marcina Ogonowskiego mieli problem, żeby przyjąć dokładnie zagrywki Piotrowskiego i wyprowadzić skuteczną akcję. Gospodarze nie poddawali się i dość szybko zniwelowali stratę do jednego oczka 7:8. Warto dodać, że po stronie tomaszowian pewnie punktował również Adam Kącki 13:8. BKS Visła dopiero w połowie seta doprowadził do remisu 15:15. Od tego momentu już do końca toczyła się wyrównana rywalizacja o każde oczko. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyli zawodnicy drużyny znad Brdy 25:23. Ostatni punkt na wagę remisu w tym spotkaniu zdobył Patryk Strzeżek.

Tie-break zaczął się od błędu w ataku Piotrowskiego 0:1. Jeszcze przed przerwą, dzięki zagrywce Strzeżka, gospodarze zbudowali przewagę 5:2 i 8:3. Tomaszowianom nie można było odmówić waleczności, ale ostatnie słowo należało w tym meczu do zawodników BKS Visły Bydgoszcz, którzy zwyciężyli 15:10 i całym spotkaniu 3:2.

Autorka: Katarzyna Porębska, www.tauron1liga.pl

2021-02-01:55 Napisane przez: Anna Falk
Dodaj komentarz
Imię:

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem